wtorek, 18 czerwca 2019

Matka Boża Pięknej Miłości


Dzisiaj przedstawię ostatnią pracę koleżanki Renaty Kowalczyk. Ikona powstala na podstawie cudownego obrazu Matki Bożej z bydgoskiej katedry.
Wielkość 30x40cm. Mój udzial to przygotowanie podobrazia i podkładów gipsowo-klejowych.
Ikona ma być prezentem ślubnym dwójki młodych bydgoszczan.

MAtka Boża Pięknej Miłości. 30x40cm

czwartek, 9 maja 2019

Dzekuję mistrzowi Nowosielskiemu za piękne prawdziwe słowa

Jerzy Nowosielski:

„Ikona jest domeną wolności. Prawdziwa indywidualność artystyczna nie czuje się skrępowana w ikonie. Skrępowany może być tylko artysta nowoczesny, który musi wymyślać swoją indywidualność, cały wysiłek kieruje na to, by być indywidualnością, a nie mówić Prawdę. Autentyczna wolność artysty realizuje się na zupełnie innym poziomie. Tam gdzie inwencja typu spekulacji plastycznej nie jest w ogóle ważna”

1Jerzy Nowosielski, Wokół Ikony, PAX, Warszawa 1985, s141


PIĘKNE!!!

czwartek, 21 lutego 2019

SPAS NIERUKOTWORNYJ dla Pustelni Polanowskiej

Skończyłem pisać ikonę Spasa Nierukotwornego dla Pustelni Polanowskiej. Czułem potrzebę napisania tej ikony dla Sanktuarium już od dłuższego czasu. I nadszedł. W ogólnym zarysie oparłem się na ikonie nowogrodzkiej. Jest to odwolanie do przesłania tej ikony, ale uwspółcześnione.
Czuję ogromną wdzięczność dla Ducha Świetego, bo podczas pisania bardzo pilnował mojej pracy i wszystko jest jak chciał. Mam nadzieje. Pisanie ikony dało mi dużo radości i pomagało w modlitwie. A oto ona:
Ikona Spas Nierukotwornyj, acheiropoietos, 60x60. 19.02.2019
(na razie trochę słaba reprodukcja, ale wstawię lepsze zdjęcie jak zrobię.)

czwartek, 31 stycznia 2019

Święty GWALBERT patron ludzi lasu

Skończyłem dzisiaj pisać ikonę Świętego Gwalberta. Wielkość 39x70cm. Ikona będzie w kapliczce w lasach na Pomorzu Zachodnim blisko Sanktuarium na Św. Górze Polanowskiej.
Wielu leśników w Polsce nie wie że nie św. Hubert jest ich patronem, tylko wlaśnie Św. Gwalbert. Sw. Hubert jest patronem myśliwych i koniarzy. Św. Gwalbert natomiast opiekuje się leśnikami, drwalami, oraz lasami, łąkami i przyrodą ogólnie.
St. Gwalbert Patron of the forest people. 39x70.

Przybliżone życie Św. Gwalberta jest pięknie opisane tutaj: https://ruda-parafianin.pl/swi/g/gwalbert.htm. 
Na stronie www.brewiarz.pl tak opisano jego żywot:
Jan Gwalbert urodził się około roku 1000 pod Florencją. Jako młodzieniec wstąpił do benedyktyńskiego klasztoru San Miniato, ale niebawem opuścił go na znak protestu przeciw symoniackiemu wyborowi opata. Udał się wówczas do Camaldoli, stamtąd zaś około roku 1030 przybył do zalesionej doliny Vallombrosa, gdzie rozpoczął życie pustelnicze. Z czasem przylgnęli doń inni - i tak w roku 1039 powstała w Vallombrosie wspólnota mnichów, którzy wiedli surowe życie, kierując się zresztą regułą benedyktyńską. Jan założył później lub zreformował kilka innych klasztorów, którymi kierował jako przełożony powstałej w ten sposób nowej monastycznej społeczności, zwanej walombrozjanami. Zasłużył się też prowadząc dalej walkę z symonią, w czym popierali go papież i lud. Najsłynniejszą stała się jego akcja przeciw arcybiskupowi Florencji, Piotrowi Mezzabarbie. Sam z pokory nigdy nie przyjął święceń kapłańskich.
Zmarł 12 lipca 1073 r. w klasztorze św. Michała w Passignano pod Florencją. Kanonizował go w roku 1193 Celestyn III. Pius XII ogłosił go patronem strażników leśnych (1951) oraz Sao Paulo w Brazylii (1958).


A oto ikona
W skrócie symbolika jaka przyświecała mi  przy pisaniu ikony: Tło nawiązuje do świata przyrody, ktorym się opiekuje. Potrójne liście dębu są nawiązaniem do oznaczeń na mundurach leśników. Takie potrójne liście oznaczają na ogół nadleśnictwo. Czyli Nadleśniczy Św. Gwalbert. Szaty: Szaty symbolizują życie Świętego. Biała, najbliższa ciału to szata kapłana. Rękoma odzianymi właśnie na biało głosi chwałę Bożą. Lewa ręka trzyma Księgę Słowa Bożego, a niebieski kamień na księdze to znak zbliżenia do Królestwa Bożego. Prawa blogosławi w imię Chrystusa, którego symbolem jest złoty krzyż na piersi Świętego. Czerwony kamień na krzyżu to Serce Jezusa przebite w dniu ukrzyżowania. Cztery duże perły na krzyżu to stygmaty, rany Chrystusa.
Na białej szacie jest grafitowo czarny habit zakonnika. Zanim zaczął pełnić posługę kapłańską "formował"się w zakonie benedyktynów. Z prawego ramienia zsuwa mu się brązowy płaszcz który oznacza człowieka grzesznego. Zanim Święty Gwalbert wstąpil do zakonu był  bogatym patrycjuszem, grzesznikiem. To zsuwanie się płaszcza oznacza właśnie porzucenie grzesznego świeckiego życia. 
Andrzej Binkowski


poniedziałek, 26 listopada 2018

Dwie ikony Jubileuszowe.

Dzisiaj dokumentuję dwie ikony ktlore zakończyłem w dniach szczególnych. Matkę Bożą Przewodniczkę, ukończononą 11 listopada, w dniu 100 Jubileuszu Niepodleglości Polski.
A druga, która dała mi dużo radości to Archanioł Michał wg Uschakova, ale po mojemu. Drugi raz pisałem tę ikonę i drugi raz na pieknie wygietej desce co czyni ją wyjątkową. Ukończyłem w dniu swoich urodzin, 26 listopada 2018 r. Jest więc Urodzinowa, a Archanioł jest pierwszym moim gościem,

MB Przewodniczka 33cm x 47 cm. 11.11.2018

Arch. Michał wg Uschakova. 37x37cm 26.11.2018r.

czwartek, 14 czerwca 2018

Tercjanka Jakobina z Settesoli (Fr, Jacope de Septemsoli)

Właśnie nasza pracownia ukończyła pierwszą na świecie ikonę zsłużonej opiekunki Św. Franciszka Jakobiny z Settesoli (Fr. Jacopa de Septemsoli)
Wielkość 40x60
Scenariusz i przygotowanie podobrazia ikony Andrzej Binkowski
Ikonę napisała Renata Kowalczyk


A oto jej krótka historia za www.isf.edu.pl
Jakobina z Settesoli, zarówno sławna jak i święta w mieście Rzymie, zasłużyła u świętego na szczególny przywilej miłości. Nie moja to rzecz opisywać ku jej chwale jej sławetne pochodzenie, godność rodziny, czy wreszcie zadziwiającą doskonałość jej cnót i długoletnią wstrzemięźliwość wdowieństwa.
Otóż święty zapadł był na tę chorobę, która zamykając serię wszystkich jego schorzeń, dopełniła szczęśliwego biegu życia błogosławionym zejściem. Wtedy, na kilka dni przed śmiercią, chciał posłać po panią Jakobinę do Rzymu, ażeby co prędzej przybyła, jeżeli pragnie go jeszcze zobaczyć przed jego powrotem do ojczyzny niebieskiej, skoro tak żarliwie miłowała go jako wygnańca na ziemi. Piszą list, szukają szybkiego gońca, a znalezionego sposobią do drogi. Nagle przed drzwiami usłyszano tętent koni, hałas żołnierzy, wspaniały przybył orszak. Jeden z towarzyszy podszedł do drzwi i tu zastał obecną tę, do której jako nieobecnej dopiero co sposobił posłańca. Cały przyjęty zdumieniem co prędzej pobiegł do świętego i nie posiadając się z radości, oznajmił: „Ojcze, przynoszę ci dobrą nowinę!”. A Święty zaraz uprzedził go w odpowiedzi, mówiąc: „Błogosławiony Bóg, który brata naszego panią Jakobinę posłał do nas! Otwórzcie wrota i wprowadźcie ją do środka, ponieważ dla brata Jakobiny nie musimy stosować zakazu wchodzenia kobiet!”.
Wśród szlachetnych gości wybucha wielka radość, a wśród duchowych uprzejmości płynęły łzy. To był cud: okazuje się, że święta niewiasta przywiozła wszystko, co zostało wymienione w napisanym poprzednio liście, jako potrzebne na pogrzeb Ojca. Przywiozła: prześcieradło popielatego koloru dla przykrycia ciała po śmierci, także dużo świec, całun na twarz, poduszkę pod głowę i pewien przysmak, jaki Święty lubił. I tak wszystko, czego pragnął jego duch, Bóg mu podsunął. Oczywiście opowiem dalej wydarzenia tej podróży, by szlachetnej wędrownicy nie zostawiać bez pociechy.
Wielka rzesza ludzi, przede wszystkim lud pobożny z miasta, oczekuje na bliskie narodziny Świętego ze śmierci do nieba. Ale Święty, wzmocniony przybyciem pobożnej rzymianki, zda się pożyje troszkę dłużej. Stąd też owa pani postanowiła zostać sama z synami i paroma giermkami, a resztę świty odesłać z powrotem. Na to Święty do niej: „Zaniechaj, bo ja odejdę w sobotę, a ty w niedzielę powrócisz razem ze wszystkimi”. Tak też się stało: o oznaczonej godzinie wkroczył do Kościoła triumfującego on, który mężnie walczył w Kościele walczącym. Pomijam zbiegowisko ludzi, okrzyki uniesienia, uroczyste bicie dzwonów, potoki łez; pomijam płacz synów, szlochanie najbliższych, westchnienia towarzyszy. Przejdę do tego, co zdoła pocieszyć podróżniczkę, pozbawioną pociechy ojcowskiej.
Tak więc ukradkiem, ją osobno, całą zalaną łzami, prowadzą do zwłok przyjaciela, by mogła je wziąć w ramiona, a wikariusz rzecze: „Oto ten, którego miłowałaś jako żywego, obejmij go teraz jako martwego!”. Ona zaś płacząc nad ciałem gorącymi łzami, jęczy żałosnym głosem i szlochaniem, a ponawiając żałobne uściski i pocałunki, zdejmuje zasłonę, by zobaczyć go odsłoniętego. Cóż więcej? Kontempluje owo drogie naczynie, w którym ukrył się drogocenny skarb, zdobny pięcioma perłami stygmatów, które wyrzeźbiła ręka samego Wszechmogącego, na podziw całemu światu. Ogląda je i napełniona niezwykłą radością odżywa przy zmarłym przyjacielu. Przeto radzi, żeby nie zatajać ani nie ukrywać w jakikolwiek sposób tego niesłychanego cudu, ale daje bardzo mądrą radę, żeby pokazać go wszystkim naocznie. Dlatego wszyscy pośpiesznie biegną to zobaczyć, a stwierdziwszy prawdziwość tego, czego Bóg nie dokonał w żadnym innym narodzie, wpadają w podziw i zdumienie. Zatrzymuję pióro, nie chcąc bełkotać, gdyż jasno wyłożyć nie potrafię. Jan Frigia Pennate, wówczas jeszcze chłopiec, później prokonsul w Rzymie i urzędnik świętego pałacu, wbrew wszelkim wątpliwościom z własnej woli stwierdził i przysiągł, że wtedy właśnie razem ze swoją matką na własne oczy widział i rękami dotykał stygmatów Zmarłego.
Podróżniczka Jakobina, pocieszona znamienitą łaską, powróciła do domu, a my przejdźmy do innych cudów, które zdarzyły się po śmierci świętego.
(Tomasz z Celano, Traktat o cudach św. Franciszka)

czwartek, 26 kwietnia 2018

WYSTAWA IKON W SKANSENIE

       ZAPRASZAM przez cały sezon letni do kościólka na terenie Muzeum Kultury Ludowej w Osieku Nad Notecią. W trakcie trwania przewiduję kilka spotkań z zainteresowanymi ikoną oraz koncert natchnionej ikonami muzyki i pieśni Katarzyny Chrzan.           


Autor a na ołtarzu ikony.

Prawidłowo, specjalna półka do ustawienia ikon

Wśród moich ikon gościnnie ikony Renaty Kowalczyk oraz jedna z Moskwy i jedna z Mińska

OSOBIŚCIE ZAPRASZAM NA WYSTAWĘ I CHWILĘ SKUPIENIA