sobota, 14 grudnia 2013

Pracownia w Spichlerzu Złotowskim

Trzy zdjecia z gorącego okresu przedświątecznego, co widać po rodzaju prac jakie wykonujemy w pracowni AGIOS (Andrzej i Renata). Renowacja przepięknej szopki, figurki mające wiele dziesiątków lat i kilka pokoleń patrzących z zachwytem dzieciaków na pasterce. Cała szopka po renowacji będzie zdobiła kosćiół w Sławianowie. Do tego piszemy równolegle kilka ikon przeznaczonych dla trzech parafii na Kaszubach.W kolejce ustawione są inne artefakty czekające na wykonanie lub odnowienie.
 Tak że nasze autorskie prace stoją na sztalugach i wiszą na ścianach czekając na spokojniejszy okres.
Duchu Święty, opiekunie artystów, dziękujemy za te dary pracy i doświadczenia.

Część szopki po renowacji, Brakowalo głów, rąk, innych fragmentów. Niektóre były kiedyś nieumiejętnie przemalowane. Piękne są, prawda?

Renata skupiona nad pisaniem ikony Matki Bożej Jerozolimskiej. Zapewne w poniedziałek 16go grudnia uda się pisanie zakończyć.


poniedziałek, 18 listopada 2013

Święty Jakub przyprowadza ikony do Sławianowa

Wczoraj w parafii p.w. Św, Jakuba w Sławianowie ( koło Złotowa) odbyła się uroczysta msza św. podczas której powitano obraz patrona parafii, który po kilku latach wrócił odrestaurowany. Powrotowi towarzyszą moje ikony, które będą gościły w kościele kilka tygodni.
Blask wizerunkowi Świętego Jakuba przywrócila pracownia AGIOS - czyli ja i art. plas. Renata Kowalczyk.
Wg moich obliczeń Sławianowo to 33 prezentacja moich ikon, do tego w kościele, czyli tam, gdzie ikony powinny być.



poniedziałek, 7 października 2013

Akatyst Do Matki Bożej i wystawa ikon w Aleksandrowie Kujawskim - zdjęcia

Ikona Matki Bożej przed którą odprawiono nabożeństwo Akatystu Do Bogarodzicy w dniu 06.10.2013r w Aleksandrowie Kujawskim Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Salezjanie.

Nabożeństwo Akatystu Do Bogarodzicy w dniu 06.10.2013r w Aleksandrowie Kujawskim Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Salezjanie


Nabożeństwo Akatystu Do Bogarodzicy w dniu 06.10.2013r w Aleksandrowie Kujawskim Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Salezjanie Prowadzi ksiądz Rafał Szwedowicz SDB
Otwarcie wystawy ikon w dniu 06.10.2013r w Aleksandrowie Kujawskim Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Salezjanie. Ikony ustawione w formie ikonostasu, z podziałem na część lewą - Maryjną (na fotografii) i prawą - Chrystologiczną.



Otwarcie wystawy ikon w dniu 06.10.2013r w Aleksandrowie Kujawskim Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Salezjanie. Ikony ustawione w formie ikonostasu, z podziałem na część lewą - Maryjną i prawą - Chrystologiczną.

Mój tryptyk + 1 na wystawie ikon w dniu 06.10.2013r w Aleksandrowie Kujawskim Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Salezjanie.Fragment części Chrystologicznej.

link do galerii z wernisażu autorstwa Pana Jakubczaka :
GALERIA WERNISAŻU

sobota, 28 września 2013

Święty Tytus Biskup z Krety

No i Kreta znów się o mnie upomniała. Zwrócono się do mnie z prośbą o wykonanie ikony Świętego Tytusa Biskupa z Krety. Wraz z prośbą otrzymałem współczesny kreteński wzór i ... ikona napisana. Jedzie do Włoch do klasztoru.
Wraz z Renatą wzięliśmy się w tempie expresowym za wykonanie.
Święty nam pomagał, ikona się sama malowała. Serio. Wyjątkowo bezproblemowo przeszły wszystkie etapy tworzenia.Widać Święty Tytus nadzorował, pewnie bardzo mu zależy na tym by szybko dotarła w odpowiednie ręce.
Oto efekt:
A teraz trochę z Wikipedii o samym Tytusie:

"
Tytus z Krety, Tytus Kreteński, apostoł Tytus, cs. Apostoł , jepiskop Kritskij (ur. ok. 2 w Antiochii Syryjskiej, zm. ok. 96 prawdopodobnie w Gortynie) – uczeń św. Pawła Apostoła, biskup, apostoł Krety, święty Kościoła katolickiego i prawosławnego.
Tytus znany jest wyłącznie z listów św. Pawła.
Pochodził z rodziny grecko-rzymskiej, zamieszkałej w okolicy Antiochii Syryjskiej (dzisiejsza Turcja). Stamtąd zabrał go Apostoł do Jerozolimy. Tytus został wyznaczony przez św. Pawła na biskupa Krety – opiekował się tamtejszą gminą chrześcijańską. W Nowym Testamencie znajduje się list skierowany do Tytusa napisany ok. 65 roku przez św. Pawła.
Tytus zmarł w wieku 94 lat. Grób Tytusa znajduje się prawdopodobnie w Gortynie, gdzie według legendy miał ponieść śmierć męczeńską, natomiast relikwie Grecy przenieśli w 1662 roku do Bazyliki św. Marka w Wenecji. W roku 1966 Paweł VI zwrócił je Cerkwi prawosławnej na Krecie, gdzie spoczywają w mieście Iraklio."

piątek, 13 września 2013

Ikona Świetego Oblicza - przygotowanie do spotkania w Skrzatuszu

Przygotowując się duchowo do spotkania w dniu 15 września  w Skrzatuszu z okazji XXV lecia koronacji figury Matki Bożej Skrzatuskiej napisałem ikonę Świetego Oblicza. Po poprzedniej tak wzniosłej uroczystości jaką przeżyłem w maju zeszłego roku w Koszalinie, napisałem dwie ikony o tej samej tematyce. Niewątpliwie są one wyrazem bezpośredniego spotkania z Jezusem, jakie było i jakie będzie.
Oto efekt przygotowań duchowych:
Ikona Świętego Oblicza. 55c, x 50cm. Zakończona  w dniu 12 września 2013


niedziela, 1 września 2013

"Jestem niemodny" ( z internetu)

 
Ikona Chrystusa "Kto się mnie wyprze przed ludźmi...", czyli Nie Wstydzę Się Jezusa
 Czytając posty w internecie natrafiłem na taki krótki i prosty, ale jakże mądry tekst wpisany przez pana o pseudonimie "Niemodny":

Ten nasz współczesny dziwny świat staje się coraz bardziej nowoczesny i postępowy, że ja nijak nie potrafię za nim i jego nowymi trendami nadążyć. Jestem ciągle taki staroświecki i niemodny, że nawet zacząłem się zastanawiać czy jeszcze jestem normalny i czy nie powinienem się wstydzić, ale przełamać się do nowej mody nie mogę. Chciałem nawet zasięgnąć porady psychologa, żeby upewnić się czy wszystko ze mną w porządku, ale zauważyłem, że takich jak ja niemodnych jest przygniatająca większość. Spostrzegłem też, że choć tych podobno nowoczesnych ludzi jest malutko, to są strasznie krzykliwi i nachalni w narzucaniu tych swoich „modnych” trendów, szczególnie na forach internetowych. Ciekawe dlaczego, kto ich do tego skłania a może i zmusza? Tu właśnie oni usilnie przekonują innych, że Boga nie ma i że wiara w Niego to maniakalna choroba psychiczna. Sytuacja stała się jeszcze bardziej dziwna, kiedy poznałem świadectwa setek nawróconych na wiarę ateistów, którzy z kolei twierdzą, że właśnie dzięki Bogu z ciężkiej choroby duchowej wyszli i sami teraz zastanawiają się jak mogli być tak głupi i tyle czasu w niej tkwić. Oni to właśnie powtarzają, że człowiek, aby się nie pomylić, nie tylko na całe życie, ale i na wieczność, w żadnym wypadku nie powinien słuchać hałaśliwego wrzasku innych ludzi, tych demagogów niewiary, tylko wewnętrznego cichego głosu swojego serca. No i zacząłem tego głosu słuchać uważniej, a on ciągle powtarza: Ja jestem Pan Bóg twój, Ja jestem, bądź spokojny, jeśli ty nie odejdziesz, ja zawsze będę z tobą. Czy to jest normalne czy nie, bo jednak ci podobno postępowi tego głosu nie słyszą. Oni są tak nowocześni, że nie chodzą do kościoła, gdzie Bóg przemawia do słuchających Go ludzi, ponieważ jak mówią, nie chcą być indoktrynowani i ogłupiani przez klechów, a ja staroświecki niemodny facet chodzę i właśnie w kościele słyszę Boży głos Jezusa, który wyraźnie powtarza: „Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”. Ten głos Jezusa potwierdza mój wewnętrzny głos serca, więc wszystko jest ze mną w porządku. Chyba dlatego ci pseudo nowocześni zniechęcają innych do Kościoła, aby słów Boga nie słyszeli i nie poznali prawdy. Ktoś mądrze powiedział, że do człowieka zawsze dochodzą myśli z dwóch źródeł: od Boga albo od szatana, a nasza rola to dokonać prawidłowego wyboru. Bóg jest ciągle taki sam, staroświecki i niemodny, szatan jest taki „postępowy i nowoczesny”. Czy słuchać Boga, który prawdę swoich słów udowodnił ofiarą Krzyża i zmartwychwstaniem czy raczej tych pseudo modnych, którzy oprócz agresywnych krzyków i przegranego życia i wieczności, nic do zaoferowania nie mają? Ja wybrałem i jednak wolę pozostać niemodnym staroświeckim wierzącym człowiekiem. Będę coraz mocniej wierzył w Boga, będę chodził do Jego kościoła, na pielgrzymki i procesje, a nie na „modne” parady równości, organizowane przez „naćpaną hołotę”, jak stwierdził pewien „ekspert” od religii i wiary. Będę po staroświecku cenił życie i nigdy nie poprę „postępowej” aborcji, eutanazji i in vitro, bo co to za postęp, który daje prawo do legalnego niszczenia zdrowia przez narkotyki i zabijania bezbronnych niewinnych ludzi, szczególnie dzieci, o których molestowanie tak „martwią się” ci pseudo postępowi i nowocześni zwolennicy szatańskich zabójczych planów na przyszłość ludzkości. Będę sprzeciwiał się złu gdziekolwiek by nie było: w sobie, w Kościele, na świecie czy na forum. Nie będę „postępową” śniętą rybą, płynącą bezwolnie z „nowoczesnym” trendem do samozagłady. Będę nadal niemodnym staroświeckim wierzącym człowiekiem, który zgodnie z wolą i obietnicą Boga ma wygrać wszystko co najważniejsze: życie wieczne.